wtorek, 9 sierpnia 2016

224. Pałac i folwark

Recenzja z bloga Inny czas... autorstwa El. Bardzo dziękujemy za udostępnienie:).
 

"Pałac i folwark"


  Miłe w lekturze XIX-wieczne czytadło... 
Jak więc z czytadłami bywa jest książka trochę schematyczna i przewidywalna w wątkach miłosnych, choć jak to często u Kraszewskiego nie brakuje moralizatorstwa, złośliwości oraz zaskakujących czytelnika rozwiązań.
Trochę przeszkadza typowa dla pisarza stronniczość - od początku wiemy, jak odbierać poszczególnych bohaterów, po czyjej stronie jest sympatia autora.

Pałac to hrabiowski zbiór kosmopolitycznych cyników, snobów i nierobów nie kalających się nawet myślą o pracy, a przepuszczających swoje majątki na luksusowe życie (oczywiście za granicą) oraz plączący się przy pańskiej  klamce karierowicze i dorobkiewicze...
Folwark (wraz z mieszkańcami ubogiej plebanii) to prosta szlachta, zachowująca wartości wiary, patriotyzmu, a przede wszystkim zwykłej moralności, uczciwości, mądrości i przyzwoitości życiowej.

"Nie mógł się nie podobać hrabia, tak  był miły, grzeczny, dowcipny, tak umiał rozmawiać, tak się potrafił z najwyższym zawsze znaleźć taktem. Istny gentelmen angielski, obrał sobie za wzór lordów izby wyższej i na nich się z wielkim powodzeniem wymodelował. Co do przekonań i barwy politycznej był torysem najczystszej wody, a polskiego nie miał w sobie nic i przyznawał  się otwarcie, że się o to najpilniej starał, by się odpolonizować.  Na naród, do którego miał nieszczęście, jak powiadał, należeć zapatrywał się ze znanego bardzo stanowiska najwyższej pogardy i wstrętu. Dosyć, ażeby co było polskim, by dlań stało się niemiłym. Obyczaje, cnoty, wady potępiał, znajdując zawsze ironiczną stronę we wszystkim, z której się prześmiewać lubił." (s.89)

Kolejny dobry materiał na scenariusz filmowy filmu kostiumowego... ale i tak nie ma co liczyć na taką produkcję.. mamy się przecież zachwycać adaptacjami powieści angielskich...

Józef Ignacy Kraszewski, "Pałac i folwark", Wydawnictwo Literackie, Kraków 1987


wtorek, 2 sierpnia 2016

223. Macocha

Recenzja z bloga Inny czas... autorstwa El. Bardzo dziękujemy za udostępnienie:).

J.I.Kraszewski "Macocha" - świetny materiał na serialowy scenariusz

Polski widz i miłośnik seriali nie musiałby być karmiony kolejnym tureckim serialem - im dalej od "Wspaniałego stulecia" tym gorzej. Wystarczy sięgnąć do naszej literatury, a mamy wystarczająco dużo gotowego materiału filmowego - tylko brać i robić seriale kostiumowe z historią w tle.  A zrobiono ich niewiele... szkoda... 

"Macocha" to pierwsza przeczytana powieść Kraszewskiego w mojej aktualnej prywatnej akcji odkurzającej tego pisarza. Nie spodziewałam się, że książka tak mnie wciągnie.  A tymczasem było to czytanie rzeczywiście "lekkie, łatwe i przyjemne".
Nie mam problemu z dawną polszczyzną, lubię długie powieści (tu mamy 4 tomy), lubię polską powieść najbardziej, lubię opisy dawnej codzienności... - to wszystko znalazłam...
Akcja nie pędzi, raczej rozwija się w dość wolnym tempie, a mimo to nie brakuje w niej dramatycznych zwrotów, tajemnic, tragicznych wypadków.
Co my tu mamy? - ponure zamczysko, niewyjaśnione tajemnice, intrygi w celu omotania kandydata na męża, ucieczki w przebraniu, poszukiwania skarbów, morderstwa, oszustwa, ale też miłość i wierność w uczuciach, szlachetność, mądrość życiową młodych ludzi... powstawanie narodowego teatru... obraz dworów i rezydencji magnackich... różnorodna Warszawa... to wszystko z historycznymi postaciami i autentycznymi miejscami epoki stanisławowskiej w tle. 
I już widzę, że nie była to lektura jednorazowa... że wrócę do tej powieści, żeby delektować się opisami strojów i wnętrz (nie tylko) ... przenieść się naprawdę w inny czas (zgodnie z tytułem bloga)... oderwać od skrzeczącej lub wydającej inne dźwięki rzeczywistości...

Canaletto "Widok Ujazdowa i Łazienek" (ok. 1776)

Muzeum Narodowe w Warszawie 


niedziela, 26 czerwca 2016

Kolejne spotkanie z cyklu "Wokół Luboni" w Poznaniu...


Kolejny wykład znakomitego Gościa odbędzie się w środę 29 czerwca w Pracowni-Muzeum JIK w Poznaniu.
WSTĘP WOLNY ! ZAPRASZAMY !

czwartek, 2 czerwca 2016

W Poznaniu się dzieje...

Na kanwie ostatniej poznańskiej wystawy i Nocy Muzeów, następnym wydarzeniem w JIK-owym kręgu będzie wykład w ramach Dni Łazarza Pana Krzysztofa KLUPPA - Kustosza Muzeum Pracowni JIK na ul. Wronieckiej w Poznaniu. Wykład odbywa się w dzielnicy Łazarz w Filii Raczyńskich  Bibliotece nr 4 na ul. Lodowej w Poznaniu w jej czytelni, brałem udział w innych spotkaniach z autorami w tej Bibliotece i zapewniam że panuje tam miły, kameralny, literacki nastrój...Wykład ma tytuł "Kraszewski i jego tajemnice".
Wszystkich chętnych serdecznie w imieniu Projektu JIK ZAPRASZAMY !!!





ZAPRASZAMY !!! WSTĘP WOLNY !!! 17,00 (piątek) !!! POZNAŃ !!! KRASZEWSKI !!!

piątek, 27 maja 2016

U Kraszewskiego w Wilnie...

            W Wilnie sporo uczniów opuściło mury Szkoły - Gimnazjum im. Józefa Ignacego KRASZEWSKIEGO . I tak JIK zawędruje w ich sercach pod studenckie strzechy... Całość artykułu , tutaj: 



Życzmy im połamania piór na egzaminach na wymarzone studia.


czwartek, 5 maja 2016

Wystawa "Hrabina Cosel..." w Poznaniu czynna przez całe wakacje.

                        Czyż to nie doskonała okazja (dla odwiedzających Poznań) by zwiedzić nie tylko wystawę, lecz i całą Pracownię - Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego przy ulicy Wronieckiej 14. Wystawa jak i zwiedzanie Pracowni jest darmowe i jak zapewnia Pan Kustosz, wystawę można oglądać przez całe wakacje.
Muzeum jest położone na skraju Starego Rynku, a więc leży przy szlaku potencjalnego turysty...
Na zachętę, jak obiecałem, zamieszczam kilka fotek z wystawy. Serdecznie zapraszamy !

























Zapraszamy do Poznania - miasta Kraszewskiemu przyjaznego...