sobota, 11 czerwca 2011

Dwieście recenzji na dwusetlecie - akcenty graficzne

Autorem pomysłu "Dwieście recenzji na dwusetlecie JIKa" jest Zacofany w lekturze. Myślę, że już wkrótce omówimy zręby ideologiczne tej szczytnej akcji.
Chyba byłoby dobrze, gdyby osoby umieszczające recenzję przed tytułem dodawały jej numer porządkowy. Od razu będzie wiadomo, ile jeszcze pozostało do wykonania planu i napięcie będzie rosło. :) Co o tym sądzicie?
Korzystając z wolnej chwili wykonałam akcenty graficzne, które będzie można dodać do informacji o akcji, ogłaszając ją tutaj, na Waszych blogach czy gdziekolwiek indziej. Wszelkie uwagi krytyczne bardzo mile widziane.


110 komentarzy:

  1. świetne plakaty! mam tylko małą uwagę do hasła - może albo "Dwieście recenzji na dwusetlecie! - Projekt Kraszewski" albo "Dwieście recenzji na dwustulecie narodzin J.I.Kraszewskiego". Żeby jakoś wskazać czego ta rocznica :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ~ Viv
    Dzięki za uwagi! Też o rym myślałam, jednak taki pełny tekst wydaje mi się trochę za długi na hasło. Trzeba się będzie jeszcze nad tym zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są :)))
    Wydaje mi się, że ten drugi chyba, co? Ta ręka uniesiona w wiadomym geście, hasełko ideologiczne, kobieta dźwigająca ciężar z uśmiechem, wspólny trud - no cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ~ Kalio
    Dziękuję Ci. Bardzo się cieszę, że propagandowe plakaty wywołały właściwą postawę ideologiczną! :D
    Nie zwróciłam na to na początku uwagi, ale masz rację - kobiecina przytłoczona tomiskami, pan z uśmiechem pełni funkcje reprezentacyjne. :) A w tle Kopernik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerobienie propagandowych plakatów z okresu stalinowskiego to całkiem niezły pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. ~ ..dr Kohoutek
    Tak mi się jakoś skojarzyło z tym hasłem. :) Powinniśmy chyba jeszcze wprowadzić czytelnicze współzawodnictwo i zrobić grafik z procentami normy. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujące plakaty! :) Ale zgadzam się generalnie z opinią Viv.

    Lirael - świetna robota! :)

    PS. A co do Zacofanego w lekturze, to raczej zareaguje najwcześniej jutro wieczorem, bo z tego, co wiem, to go nie ma w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ~ ksiazkowo
    Dzięki. :)
    Nie ma problemu, w razie potrzeby zmienię napis. Poczekajmy na werdykt autora pomysłu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spuścić Was z oka na weekend:) Dwójka, dwójka. Trzy razy tak na dwójkę:D Obawiam się tylko, że mi marginesu zabraknie:DD

    OdpowiedzUsuń
  10. Plan trzynastomiesięczny do wykonania jest, to się pracuje. :D
    A co z napisem? Bo były głosy, żeby zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  11. To dobrze. :)
    On jest taki trochę skrótowy, ale ma wyglądać sloganowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skrótowo to by było "200 na 200" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A jeszcze bardziej skrótowo "200/200". :D

    OdpowiedzUsuń
  14. I tak możemy nazwać zakładkę z linkami do recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsza już na pokładzie - nie wiem tylko, jak etykietować posty i jak dodać do odpowiedniej zakładki?

    OdpowiedzUsuń
  16. To wspaniale!!! Etykiety już dodane. Wpisuje się je na dole okienka do edycji tekstu. Dodam też Twój tekst do zakładki 200/200.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hehe, źle się wyraziłam :)
    Jak dodawać etykiety to wiem, mnie chodziło bardziej o to, czy są jakieś zasady, co wpisujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja przepraszam, że źle zrozumiałam. :)
    Proponuję takie etykiety pod recenzjami: autor recenzji, tytuł książki JIKa, 200/200 i Dzieje Polski, jeśli to utwór z tego cyklu. Co o tym sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze sądzimy:) Natomiast w zakładce 20o/200 sugerowałbym raczej układ: tytuł, a obok albo pod spodem "recenzja XXX" podlinkowana do tekstu; chyba łatwiej będzie znaleźć recenzje poszczególnych tytułów. Układ alfabetyczny wg tytułów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiedziałam, że tam coś nie gra. :) Zaraz poprawię. Twój wariant bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  21. :) Ja bym jeszcze zrobił listę wypunktowaną i bez cudzysłowów, ale to drobiazg:)

    OdpowiedzUsuń
  22. W związku z alfabetycznym układem recenzji w podstronie "200/200" mam pytanie - co będzie w podstronie "Kraszewski od A do Z"? B0 przyznam, że spodziewałam się tam właśnie linków do recenzji w układzie alfabetycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  23. @Lirael: wyrównałbym do lewej, ale to rzecz gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ~ viv
    Tam będą ciekawostki i anegdoty związane z Kraszewskim. typu "żet jak Żańcia" (już całkiem niedługo). :) Martwiłam się, czy coś się znajdzie na z, a tu nawet ż już obsadzone. :)

    ~ zacofany.w.lekturze
    I kto tu jest marudna maruda? :)
    Wyrównane, tylko punktator trochę wcięty, ale tak chyba ma być. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Lirael: że niby ja marudny? Szczelę focha, takie kalumnie za moje dobre chęci:(

    OdpowiedzUsuń
  26. ~ zacofany.w.lekturze
    Nic nie szczelaj, tylko proszę sprawdź, czy już jest w porządku. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie:) Normalnie przyspieszę z recenzowaniem Dziecia SM, żeby się znaleźć na liście:D
    PS. Podmieniłem okładkę Bruhla, bo poprzednia była miniaturowa i nie dało się jej powiększyć, chyba że to u mnie coś nie zadziałało.

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm, a mnie się jednak idea z numerowaniem podobała bardziej, zwłaszcza, że w jednym miejscu byłoby od razu widać, ile jeszcze brakuje do 200 :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyspiesz koniecznie. "Dziecię..." ustawione karnie w kolejce żałośnie kwili, a ja wraz z nim. :)
    Wczoraj bezskutecznie próbowałam powiększyć poprzednią okładkę, więc dzięki za zamianę!

    OdpowiedzUsuń
  30. ~ Maniaczytania
    Numery porządkowe są w tytułach recenzji, a dodatkowo pod zdjęciem JIKa na pasku można podać liczbę już posiadanych, stale aktualizowaną. :)
    Na angielskojęzycznych blogach widziałam takie wykresiki informujące o stopniu realizacji wyzwania, to też byłoby ciekawe. Może uda mi się niedługo znaleźć instrukcje, jak zrobić coś takiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O tak, taki licznik na stronie głównej jest super :) Ja gdzieś miałam instrukcję instalowania takiego w celu pokazywania postępów w czytaniu, ale może i tutaj się nada?

    OdpowiedzUsuń
  32. ~Aga
    Dokładnie o czymś takim myślałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. @Lirael: to znaczy, że okładka faktycznie była mała:) Wystosowuję apel do recenzujących o zamieszczanie okładek lepszej jakości:D
    Jakiś licznik by się przydał, zaiste:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lirael - wysłałam Ci mail z tą instrukcją, którą dostałam. Ciekawe, czy zrozumiesz więcej ode mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  35. ~ zacofany.w.lekturze
    Określ wymagane parametry w pikselach. :)
    Właśnie sobie pomyślałam, że jak się trochę ogarniemy, to można byłoby zrobić prezentację JIKowych okładek, ew. połączoną z wyborami najładniejszej, takiej okładkowej miss (nie mylić z eksmiss od rynien&sąsiadów). :)

    ~ Aga (ksiazkowo)
    Bardzo Ci dziękuję, już odpisałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. @Lirael: minimum 200x300, a już super 250x400, co najmniej 20KB:) Myślałem też o prezentacji wydań zbiorowych JIKa, ale materiałów mało. Więc pewnie się faktycznie skończy na prezentacji okładek:)

    OdpowiedzUsuń
  37. ~ zacofany.w.lekturze
    Takie porównanie to byłaby ciekawa rzecz! Może na podstawie kilku książek przynajmniej takie ogólniejsze refleksje?
    Wizualnie chyba najbardziej mi się podobają te z listkiem (LSW?), ale jeszcze żadnej nie czytałam, więc ocenić tej edycji nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chwilowo doliczyłem się pięciu edycji: dwie Dziejów Polski (LSW, wcześniejsza z obrazkiem, późniejsza z liściem), dwie powieści obyczajowych (Wyd. Literackie: biała obwoluta z kolorowym paskiem i portretem oraz miękkie oprawy ze zdjęciem JIKa z obwisłymi wąsami - nie wiem, czy to kontynuacja, czy nowe wydanie) oraz powieści historyczne (LSW, miękka brązowa, u Engi na zdjęciu w stosiku widać):D A, jeszcze odkryłem dwutomowe wydanie "Powieści ludowych" z ilustracjami, zasadzam się na nie, żeby mieć Chaty za wsią i Ulany w jednym miejscu:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo chętnie bym poznała Twoja opinię o tych zbiorowych wydaniach, nawet taką bardzo ogólną. Może kiedyś napiszesz oddzielny post na ten temat?
    A ile jest takich pojedynczych książek, be serii. To prawdziwy potop tych JIKowych produkcji. :)
    Zobaczę, jak się sprawdza JIK w BNie na przykładzie "Dziecięcia...", ale zachowując zalecane przez Ciebie środki ostrożności. :)
    "Powieści ludowe" z ilustracjami zapowiadają się ciekawie. Ja się czaję na "Niebieskie migdały", jakiekolwiek wydanie, ale jak na razie nic z tego. Czuję, że to może być hit: http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=34131
    Postać mściwego stryja zapowiada się szczególnie uroczo. :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja swojego "Bruhla" czytałam w wydaniu z serii "Najsłynniejsze powieści historyczne" :)

    OdpowiedzUsuń
  41. @Lirael: przyjrzyj się "Morituri": książęca rodzina rozrzutników i hulaków, też może być cudnie:) A co do serii, to może kiedyś coś napiszę, chwilowo jednak nie wiem, w co ręce włożyć:)

    OdpowiedzUsuń
  42. ~ Maniaczytania
    Mam nadzieję, że Twoje wydanie było udane, bo to chyba jedna z tych serii, w których publikowane są różne dziwne rzeczy w ładnych okładkach. :)

    ~ zacofany.w.lekturze
    Jestem Ci bardzo wdzięczna, bo ja ten tytuł ignorowałam, spodziewając się na jego podstawie powieści historycznej, w której trup ściele się gęsto. :) Tymczasem "Morituri" zapowiada się świetnie. Co ciekawe, wyczytałam, że jest jedną z trzech książek Kraszewskiego, które wymieniane są jako źródło "Lalki" Prusa!

    OdpowiedzUsuń
  43. @Lirael: ech, jakiż ja jestem szlachetny, taką perłą się bezinteresownie podzielić:D

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie mam słów. :) Szlachetny to za mało powiedziane.
    Prawdziwą perłą to musi chyba być "Czarna perełka". :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo udana, piszę serio, serio :)
    Udało mi się zgromadzić pierwsze trzynaście tomów, ale może kiedyś uda się i resztę. Przeczytałam już m.in. "Michała Strogowa kuriera carskiego" Juliusza Verne'a (świetna książka), "Córkę kapitana" Aleksandra Puszkina, "Rob Roya" Waltera Scotta - tak więc zestaw jest rzeczywiście ciekawy ;)
    Aż muszę sprawdzić, czy w kolejnych tomach było jeszcze coś naszego JIKa ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. @Lirael: i Złote jabłko też takie bardziej jubilerskie:)

    OdpowiedzUsuń
  47. ~ Maniaczytania
    Tu jest pełne zestawienie:
    http://www.biblionetka.pl/bookSerie.aspx?id=8992
    Zdecydowanie nie lubię takich edytorskich przedsięwzięć. W tej serii jednak, w przeciwieństwie do innych cykli tego rodzaju, książki przynajmniej coś ze sobą łączy. JIKa potraktowali jednak kiepsko - tylko jedna pozycja. :)
    Zaciekawiły mnie natomiast powieści Scotta o których istnieniu w wersji polskiej nie miałam zielonego pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  48. Lirael - pełna to jest tu :) :
    http://www.powiescihistoryczne.com.pl/wydane.htm

    "Rob Roy" był całkiem, całkiem i kompletnie nie miał nic wspólnego z filmem :)))

    OdpowiedzUsuń
  49. ~ zacofany.w.lekturze
    Yasne! :) [Przepraszam za plagiat, ale strasznie mi się spodobało!]
    Jeszcze pod tematykę jubilerską można by podciągnąć "Skarb" i ewentualnie "Złotego Jasieńka". :) I - lekko nadinterpretując - "Milion posagu". :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ~Maniaczytania
    Obszerny zestaw! A Scott niezwykle pozytywnie mnie zaskoczył "Ivanhoe". Spodziewałam się nudnej ramotki, a czytałam z wypiekami.

    OdpowiedzUsuń
  51. Dodałem prymitywne liczniki:P
    @Lirael: może udałoby Ci się jakoś przyozdobić te cyferki rameczką w stylu późne rokokoko?:)

    OdpowiedzUsuń
  52. ~ zacofany.w.lekturze
    Nie chwaląc się, dodałam licznik procentowy w formie paseczka, na którym będzie się prezentować postępy. :)
    Niestety, nie udało mi się rozgryźć kodu otrzymanego od Agnieszki, ale znalazłam "Progress bar" dla osób robiących na drutach i go lekko zmodyfikowałam. :)
    Czy jest w porządku??? Kolor i wielkość można w każdej chwili zmienić.
    Samych ramek do cyferek dodać nie potrafię, ale mogę zrobić takie tabliczki, które będzie się aktualizować. Późne rokoko to spore wyzwanie, ale może coś wymyślę. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. @Lirael: paseczek postępu doskonały, zupełnie nie widać, że on jest dla dziewiarek:) Czy dane się aktualizują automatycznie, czy musisz zmienić wartości ręcznie?
    Jeśli chodzi o ramki, to właśnie chodziło mi o jakieś atrakcyjne graficznie tabliczki, na których można ręcznie zmieniać cyferki:)
    I pochwalę się, że dotarła pierwsza paka JIKów, 7 kilo bestsellerów, a w jednym cudowna dedykacja od rady zakładowej:)

    OdpowiedzUsuń
  54. ~ zacofany.w.lekturze
    Cieszę się, że Ci się podoba.
    Mamy dług wdzięczności wobec dziewiarek. Monotema wspominała, że w trakcie czytania "Ewuni" robiła chustę, więc żadnego nadużycia z naszej strony nie ma. :)
    Dane aktualizuje się ręcznie, ale to zajmuje chwilę. Trzeba otworzyć okienko z kodem i we fragmencie na samym dole, dwójkę zastąpić aktualną liczbą procent.
    Będę pracować nad rokokowymi tabliczkami. :)
    7 kilo JIKów brzmi bajecznie! Czy to jest ta wynegocjowana kolekcja? I czy możesz w ogólnym zarysie przytoczyć dedykację? :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale to oznacza samodzielne liczenie procentów?
    Te 7 kilo to jest kolekcja wynegocjowana z panem sprzedawcą. W tomie pt. "Boleszczyce" czytamy:
    "ob. Stefanii D. w uznaniu zasług za długoletnią i ofiarną pracę zawodową Dyrekcja PSK nr 1, POP i Rada Oddziałowa. Warszawa, 17 stycznia 1969 r." Podpisy, pieczęć "Państwowy Szpital Kliniczny". Ob. Stefania (postęp jest, bo już nie tow.) nie ceniła widać prezentu, gdyż oddała go do szpitalnej biblioteki, zachowując jednak zapewne kopertę wsuniętą dyskretnie między kartki klasyka:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Tak, procenty trzeba liczyć samodzielnie (odkryłam z zachwytem, że to liczba recenzji podzielona na dwa).
    To pan sprzedawca błyskawicznie wysłał. Chyba mu bardzo zależało na odzyskaniu przestrzeni mieszkalnej. :)
    Dedykacja cudo. :) Może ob. Stefania z wielkim poświęceniem tę książkę oddała cierpiącym w szpitalu, a my ją podejrzewamy o brak szacunku wobec podarku.
    Proponuję dokładnie skontrolować "Boleszczyce" strona po stronie, bo bez koperty na pewno się nie obeszło. :)
    Chyba na okoliczność rocznicy wyzwolenia Warszawy dyrekcja, POP i Rada zorganizowała jakąś akademię okolicznościową z dyplomami i nagrodami. :) Chyba wśród personelu panowały nadzwyczaj familiarne stosunki, skoro to ob. dali jej przed imieniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Pan sprzedawca zawalony JIKami, więc chętnie wypycha. Niestety, koperta zniknęła:( Cierpiący w szpitalu chyba nie lubili "Boleszczyców", bo wyglądają na nieczytanych:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie traciłabym nadziei - ta koperta może gdzieś się ujawni w czasie lektury.
    Przyznaj, że proponowanie szpitalnym pacjentom powieści "BOLEszyce" zakrawa na perwersyjny sadyzm. Ob. Stefania to chyba tylko na pierwszy rzut oka taki anioł miłosierdzia a la Florence Nightingale. W gruncie rzeczy trochę się nad nimi pastwiła. Oprócz "Boleszyców" na pewno serwowała im pozycje typu "Dżuma", "Chory z urojenia", "Miłość w czasach zarazy" i "Grypa szaleje w Naprawie". :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie Florence Nightingale, tylko Słowik Florencki, jak mówi anegdota krążąca wśród tłumaczy:P Ponoć ktoś to kiedyś tak przełożył:D
    Ja też podejrzewam ob. Stefanię o niecne czyny wobec pacjentów. Mogła im się np. brutalnie wkłuwać w żyłę, a o zakładaniu cewnika wolę nie myśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Słowik Florencki jest super! :D
    O zdolnościach medycznych ob. Stefanii trudno cokolwiek wnioskować, na pewno jednak indoktrynowała pacjentów. Wszak POP dorzuciła się do nagrody. :) Może wraz z kroplówką wsączała im propagandowy jad. :)
    Czy możesz zerknąć na testowe ramki na pasku? To wersja bardzo robocza. Która tymczasowo może być? Czy nie są za duże i czy czcionka nie jest za duża?
    Czy druga tabliczka z brakującymi recenzjami powinna być dla ujednolicenia taka sama, czy zrobić inną?
    5, bo dziś wrzucam Serafinę. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Miejmy nadzieję, że nie zarażała pacjentów WZW:P
    Ramki super, druga od góry mię się podoba najbardziej:) I z Serafiną będzie 2,5 procent:)
    Druga tabliczka chyba taka sama.

    OdpowiedzUsuń
  62. A możesz do tych tabliczek dorobić od razu napis? Bo firmowy podpis bloggera jest mały i brzydki.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ob. Stefa na pewno dbała o higienę, więc zarażała ich najwyżej pasją literacką. :)
    Ramka druga została, a napis spróbuję doczepić.

    OdpowiedzUsuń
  64. Miejmy nadzieję, bo nagrody chyba nie dostała jako liderka wewnątrzzakładowego konkursu na największą ilość zakażeń szpitalnych:P

    OdpowiedzUsuń
  65. No nie wiem, nie możemy wykluczyć, że załoga chciała się ustrzec gnuśności oraz rozleniwienia i postanowiła profilaktycznie zwiększyć liczbę pacjentów poprzez konkurs zakażeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. To powinni od razu epidemię ospy wywołać:) Zabawy mieliby po pachy:P

    OdpowiedzUsuń
  67. Odrobinę ryzykowne rozwiązanie, bo sami mogliby się ospą zarazić. Ale w sumie może zależało im na odrobinie adrenaliny. Potem zwycięzcy otrzymywali pamiątkowe nagrody książkowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Trzeba było sobie jakoś urozmaicać tę małą stabilizację. :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Rzeczywiście, trzeba było:) 2,5 proc. - uroczo to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  70. 2,5 proc wygląda jak demotywator. :D Za kilka dni "Lalki" wrzucę i już będzie 3%. Wyniki oszałamiające. :D

    OdpowiedzUsuń
  71. To i ja się poczuję może, żeby Dziecię zrecenzować wreszcie:D

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziecię nieszczęsne już chyba nie kwili, a rzęzi rozpaczliwie czekając na recenzję. :) Poczuj się koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  73. Zbieram siły na wieczór:) Nalewki się napiję, żeby mi się umysł wyostrzył i pojadę:D

    OdpowiedzUsuń
  74. Świetna wiadomość!!!
    Tylko nie przesadź z nalewką, bo wzrok lekko zamgli i przedstawisz Dziecię jako owoc geniuszu JIKa i wstrząsające arcydzieło. :D

    OdpowiedzUsuń
  75. Chyba nie mam aż tyle nalewki w domu, sklepy zamknięte, na stację benzynową daleko:(

    OdpowiedzUsuń
  76. Mam nadzieję, że talent prozatorski JIKa wynagrodził brak nalewki i że recenzja wkrótce ujrzy światło dzienne. :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Uprasza się o niepopędzanie autora, albowiem muza gotowa go odbieżyć i kiszka z wodą będzie, a nie recenzja, która musi być dogłębna, by cały urok dzieła oddawać:)

    OdpowiedzUsuń
  78. Autor popędzan być nie może, rzecz oczywista, jeno dusza mię się wyrywa do tej JWP recenzyi. Na rychłe zmiłowanie Waćpana rachuję.
    Urok dzieła JIKowego coraz bardziej wątpliwym mię się zdaje, skoro trzeba było okowitą się wzmacniać piszęcy. :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Jak już obwieściłem JWP, recenzyja gotowa i jutro światło wieczorne ujrzy. Obyło się bez ekscesów alkoholowych i nawet na trzeźwo dzieło się obroniło pod pewnymi względami, więc z czystym sumieniem rekomendować je będę.

    OdpowiedzUsuń
  80. Chyba zamontuję kolejny licznik postępu dla dziewiarek i będę odznaczać mijający czas do wieczornej recenzyi JWP. :) Dobrze, żeś Waszmość w czambuł nie potępił tego Dziecięcia owocarki. :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Zegar taki, co to wstecz odlicza:) Ja niezdolen jestem w czambuł potępiać, gołębie we mnie serce:)

    OdpowiedzUsuń
  82. Mam przeczucie, że lada moment komunikat o przeprowadzce Płaszcza się ukaże, więc teraz to minuty odliczam. :) Godziny zacznę potem.
    Cieszę się, że już dziś Dziecię recenzyjnie na świat przyjdzie! :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Jeszcze pięć minut. Strona na FB gotowa, banery rozwieszone, mam nadzieję, że publiczność nie wyjechała na długi weekend w miejsca bez internetu:D

    OdpowiedzUsuń
  84. Licznik bije w rytm trzepoczącego serca pod płaszczem zabójcy: już 39 wejść odnotował. :)
    Nawet jeśli publiczność wyjechała na wczasy, to pobieży do gminnych ośrodków kultury, tudzież innych kawiarenek internetowych, żeby w otwarciu uczestniczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Nie łudziłbym się tym pędem publiczności do publicznych wodopojów internetowych w celu poczytania wynurzeń Dąbrowskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  86. Takie ładne fragmenta Waszmość wyłuskał, że publiczność lgnie jak muchy do dżemu morelowego JWP. :) 81 wizyt.
    Czy jest przewidziana jakaś nagroda dla setnego gościa??? :P

    OdpowiedzUsuń
  87. Statystyki nie pokazują, kto był setny, więc z nagród nici:P

    OdpowiedzUsuń
  88. Teraz to już raczej pytanie brzmi kto będzie sto pięćdziesiąty. :D
    Wymyśliłam sposób: trzeba zażądać, żeby każdy uczestnik konkursu sobie zrobił zdjęcie z monitorem/laptopem, na którym jest wyświetlony Płaszcz, mając w ręku zegarek pokazujący aktualną godzinę! :D Wtedy wszystko będzie jasne i nie będzie najmniejszego kłopotu z identyfikacją zwycięzcy! :D

    OdpowiedzUsuń
  89. Chyba opatentuję jako nowatorską formę konkursów internetowych. :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Kiedyś porywacze swoje ofiary fotografowali z aktualnym numerem gazety, a tu proszę: konkurs:D To się chyba nazywa rewolucja obyczajowa:)

    OdpowiedzUsuń
  91. O zdjęciach z aktualnym numerem gazety nigdy nie słyszałam, ale to trzeba bezwzględnie wdrożyć! :) Bo nieuczciwi uczestnicy konkursu mogliby sobie takich fotosów narobić np. dzień wcześniej! :D Masz rację, JIK jest przyczyną głębokich przemian społecznych w narodzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  92. No i chyba bardzo dobrze, on chciał reformować i zmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  93. Że jeszcze na to czas znajdował, biorąc pod uwagę napięty grafik! :) Nawet siedząc w więzieniu pisał powieści.

    OdpowiedzUsuń
  94. On chyba prowadził taki sam tryb życia jak Balzac. Na okładce 'Balzaca' Zweiga w serii Wielkie Biografie jest stosowny tekst:)

    OdpowiedzUsuń
  95. Ku mojemu zdziwieniu, udało mi się w miarę szybko zlokalizować rzeczoną biografię. :) Biedny Balzac, stał 12 godzin przy pulpicie i pisał o pulpetach z Tours (wybornych!). :D
    JIK miał inny rozkład dnia, ale też pracował z niewyobrażalną pasją.

    OdpowiedzUsuń
  96. Pisanie o pulpetach toż to sam smak:)

    OdpowiedzUsuń
  97. Ale dwanaście godzin o pulpetach przy pulpicie to już zakrawa na masochizm! :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Prawdopodobnie w przerwach podkuchenna przynosiła pisarzowi pulpety do pulpitu:)

    OdpowiedzUsuń
  99. ... które na znak dozgonnej wdzięczności Balzac uwiecznił w "Lilii w dolinie". :) Podkuchenna jeszcze mu parzyła kawę, bo piszą, że morze wypijał, :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Ja mu się nie dziwię, że żył kawą, sam już tak zaczynam:P

    OdpowiedzUsuń
  101. Czy sprawiłeś sobie już pulpit? :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Nie, ale teściowa ugotowała pulpety:)

    OdpowiedzUsuń
  103. Z pewnością były jeszcze bardziej wyborne niż te z Tours! :P

    OdpowiedzUsuń
  104. Trzeba będzie udać się do Francji po oryginalną recepturę. :)

    OdpowiedzUsuń